Bilans uczuć
Wsuwając dłoń niepewną w głąb swej zbroi z puchu,
Znalazłem tę pamiątkę, co zatraciła czar.
Zagubiony tom o miłości w ciągłym ruchu,
Którego nagły koniec był jak najgorsza z kar.
Wciąż widzę tamtą chwilę, co pełna uroku,
Ten pierwszy pocałunek w mroku wielkiej sali.
Lecz czar ten prysł zupełnie i zniknął gdzieś w tłoku,
Jak napisy końcowe, co zgasły w oddali.
Zgniotłem więc ten papierek, czując chłodny dotyk,
Wspomnienia są bolesne, lecz to nie ich wina.
Żałuję dzisiaj tylko tych czterdziestu złotych,
Które wtedy wydałem na bilety do kina.