Dla tych co przybędą po nas
Pęd gna, wiatr rwie, deszcz tnie szkło, grom wali w pień drzewa,
Sok wrze, krew drży, pot nam lśni, żar z nieba w dół spływa.
Dzień pędzi, a noc mknie w dal, ptak w locie nam śpiewa,
Kłos rośnie, więc czas już biec, gdy burza przybywa.
Dostojny nadszedł czas, gdy złoto lśni w sieni,
Spichlerze są pełne, smak miodu nas nęci.
W purpurze gasną dni, w cichym złocie jesieni,
Królewski spokój barw zostaje w pamięci.
Jednak biel nieprzejednana pokrywa przestrzenie,
I nieskończoność zimy skuwa w lód kryształy.
Obojętność świata przynosi milczenie,
Gdzie skamieniałe drzewa w bezruchu zostały.
Lecz nagle pęka lód, strumienie ruszają!
Spod śniegu wstaje świat w zielonym porywie.
To pieśń tych, co po nas na ziemi zostają:
Młoda zieleń drży na naszej starej niwie.