Marcin wiersze wybrane
"Żałuję dzisiaj tylko tych czterdziestu
złotych, które wtedy wydałem na bilety do kina."
Bilans uczuć
strona główna
powrót do wszystkich wierszy

Poranna kawa

2026 · wiersz

Na surowym blacie, wśród tańczących cieni,
Paruje aksamitem mroczna toń naparu.
Czas się na krótką chwilę w słojach zakorzeni,
By dotknąć zmysłów tkliwie odrobiną czaru.

Z ulotnej, drżącej pianki tka się kontur smoka,
Co splótł się na powierzchni i na wpół ożywa.
Wynurza się jak zjawa z jasnego obłoka,
Zanim w ciepłych akordach w nowy sen odpływa.

W bezkresnej chwili trwania, na samym dnie duszy,
Gdzie milkną w ciepłym blasku niepotrzebne słowa,
Powabny taniec pianki bezdźwięcznie się kruszy,
Lecz urok tej zadumy w zmysłach się zachowa.